26 marca 2018

Jastrzębie zgasiły Znicz

 Z mazowieckich drugoligowców swój planowy mecz rozegrał tylko Znicz. Z uwagi na powołania zawodników do kadr młodzieżowych Radomiak i Legionovia musiały się zadowolić spotkaniami sparringowymi.

   Znicz Pruszków na swoim boisku podejmował lidera II ligi  – GKS 1962 Jastrzębie. Zdecydowanym faworytem tego pojedynku byli goście, ale piłkarze spod Warszawy nie zamierzali łatwo sprzedać im skóry. W ósmej minucie z dystansu groźnie strzelał Mateusz Stryjewski, ale skuteczną interwencją popisał się Grzegorz Drazik. Bramkarz ze Śląska dobrze interweniował też po strzale Pawła Tarnowskiego. W  28. minucie jastrzębianie wyszli na prowadzenie. Po uderzeniu Kamila Jadacha, piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Zawodnicy z Pruszkowa kolejną groźną akcję przeprowadzili w 42. minucie. Po dobrym podaniu Marcina Smolińskiego zbyt słabo strzelał jednak Kamil Włodyka. W 55. minucie błąd miejscowej defensywy wykorzystał Daniel Szczepan i było 0:2. W 68. minucie bramkarza rywali próbował zaskoczyć, wprowadzony na boisko po przerwie pomocnik Znicza – Marcin Rackiewicz, ale nie trafił w bramkę. W 80. minucie w polu karnym sfaulowany został Fin – Ville Salmikivi, a kapitan GKS-u Kamil Jadach celnym strzałem z jedenastu metrów ustalił wynik meczu na 3:0 dla zespołu z Jastrzębia. Mecz Siarki Tarnobrzeg z Legionovią został odwołany ze względu na zły stan boiska, a spotkanie Radomiaka z Gwardią Koszalin przełożono z powodu powołania zawodnika Zielonych – Mateusza Zająca do reprezentacji Polski U-20. Nasze drużyny jednak nie próżnowały i zamiast pojedynków ligowych rozegrały sparingi.
   Radomianie udali się do Sosnowca, gdzie na bardzo dobrze przygotowanej – podgrzewanej murawie Stadionu Ludowego zmierzyli się z Zagłębiem. W składzie gospodarzy także brakowało powołanych kadrowiczów (m.in. wychowanka Mławianki i byłego piłkarza Legionovii – Sebastiana Milewskiego). Trener Radomiaka – Jerzy Cyrak chciał w tym meczu przyjrzeć się zawodnikom, którzy dotychczas grali mniej, lub w ogóle nie mieli okazji wystąpić w ligowych spotkaniach z Legionovią czy ROW-em Rybnik. Szansę gry od pierwszej minuty dostali: Artur Haluch, Karol Hodowany, Kamil Gilewski, Dariusz Brągiel, Patryk Winsztal i Jakub Rolinc. Zagłębie prowadziło od 27. minuty. Wypożyczony z Legii Warszawa, Francuz – Vamara Sanogo został sfaulowany w polu karnym, a jedenastkę pewnie wykorzystał wychowanek stołecznego Marymontu – Szymon Lewicki. Radomianie wyrównali w 77. minucie. Peter Mazan wywalczył rzut karny, zamieniony na bramkę przez Brazylijczyka Leandro. Pięć minut później Damian Szuprytowski z dystansu trafił jeszcze w słupek, ale wynik nie uległ już zmianie i mecz zakończył się remisem 1:1.
   Także z pierwszoligowcem zmierzyła się Legionovia. Podopieczni trenera Roberta Pevnika rozegrali wyjazdowe spotkanie z Pogonią Siedlce. Piłkarze z Legionowa wyszli na prowadzenie w 13. minucie. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska, Czech – Michal Skwarczek trafił głową w poprzeczkę, ale do odbitej piłki dopadł Chorwat – Mario Vasilj i skierował ją do siatki. W 36 minucie Pogoń mogła wyrównać. Po akcji Dariusza Zjawińskiego, w poprzeczkę własnej bramki trafił obrońca Legionovii – Tomasz Wojcinowicz. Pogoń dopięła swego jeszcze przed przerwą. Mateusz Żytko wyłożył piłkę Grzegorzowi Tomasiewiczowi i było 1:1. Po zmianie stron gole już nie padły. Dobrych okazji dla Pogoni nie wykorzystali Paweł Garyga i Andrzej Rybski, a dla Legionovii Grzegorz Mazurek, który przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem rywali – Przemysławem Frąckowiakiem.
(mf)