11 czerwca 2018

Czwartoligowe ostatki

  W czwartej lidze sytuacja powoli się klaruje. Na południu Broń Radom zapewniła sobie już pierwsze miejsce w tabeli, a na północy o włos od tego jest Mazovia Mińsk Mazowiecki.

   W grupie południowej dwa zwycięstwa w minionym tygodniu odnieśli piłkarze Broni Radom i to oni zagrają w barażach o awans do trzeciej ligi. Rozegrany w środę w Kozienicach zaległy pojedynek z Energią, radomscy piłkarze rozpoczęli z dużym animuszem. Już w 6. minucie szybką akcję lewym skrzydłem zakończoną celnym strzałem w długi róg przeprowadził bardzo aktywny Przemysław Wicik. Druga bramka dla ekipy z Radomia padła w 33 minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłka przeleciała nad głową zbyt biernie interweniującego bramkarza Energii – Jakuba Maika. Niezdecydowanie golkipera rywali wykorzystał Adam Imiela podwyższając na 2:0. Po zmianie stron kolejnego gola dla gości strzelił Dominik Leśniewski, kończąc akcję zainicjowaną dalekim wyrzutem piłki z autu. Gospodarzom w tym meczu brakowało energii, sporadycznie zaglądali pod bramkę przeciwnika i prawie w ogóle nie oddawali strzałów. Dopiero w końcówce honor kozieniczan uratował Bartosz Zawadzki, z bliska pakując piłkę do siatki. Radomianie zdołali jeszcze odpowiedzieć trafieniem Emila Więcka, który skorzystał z dobrego podania znakomicie grającego Przemysława Wicika i ustalił wynik na 4:1. Broń przypieczętowała awans do barażu sobotnim zwycięstwem w Pruszkowie. Podopieczni trenera Artura Kupca wygrali z rezerwami Znicza 5:0. Gole w tym pojedynku strzelali Adam Imiela i Kamil Czarnecki (po dwa) oraz Piotr Nowosielski. W tabeli prowadzi Broń (62 pkt.), przed Mazurem Karczew (59 pkt.). Radomianie nawet w przypadku porażki w ostatniej kolejce nie stracą pozycji lidera, gdyż mają lepszy bilans spotkań z Mazurem. Kolejne miejsca zajmują Pogoń Grodzisk Mazowiecki i Mszczonowianka (oba kluby po 56 pkt.).
   W grupie północnej najciekawsze spotkanie rozegrano w Ząbkach. Mający jeszcze cień szansy na zajęcie pierwszego miejsca w tabeli Dolcan podejmował lidera – Mazovię Mińsk Mazowiecki. Gospodarze, którzy w rundzie jesiennej wygrali w Mińsku 3:0, w przypadku zwycięstwa także w tym pojedynku (przy ewentualnym potknięciu Korony Ostrołęka) w ostatniej kolejce walczyliby jeszcze o awans. Rozpędzona Mazovia, mająca na koncie siedem kolejnych wygranych, była jednak zbyt wymagającym rywalem dla podwarszawskiej ekipy. Pierwszego gola dla gości w 35. minucie uzyskał Łukasz Puciłowski i do przerwy mińszczanie prowadzili 1:0. Od 66. minuty Dolcan grał w dziesiątkę, ponieważ za nieprzepisowe powstrzymanie wychodzącego na czystą pozycję Daniela Żurawskiego, czerwoną kartką ukarany został Dariusz Dadacz. Mimo osłabienia drużyna z Ząbek trzy minuty później doprowadziła do remisu.  Bartłomiej Balcer wykorzystał dobre zagranie Patryka Szeligi i wyrównał na 1:1. Grający z przewagą zawodnika goście, w końcówce rozstrzygnęli spotkanie na swoją korzyść. Po raz drugi golkipera Dolcanu – Mateusza Matrackiego (stojącego jeszcze na jesieni w bramce Mazovii), pokonał Michał Bondara. Wynik meczu w doliczonym czasie gry po asyście pochodzącego z Ukrainy Jewhena Romanowa Ustalił Daniel Żurawski. Podopieczni trenera Andrzeja Sieradzkiego utrzymali dwupunktową przewagę nad Koroną Ostrołęka, która wygrała w Wyszkowie z Bugiem aż 7:0. W ostatniej kolejce zespołowi z Mińska Mazowieckiego, do przypieczętowania zwycięstwa w grupie wystarczy remis na swoim boisku z MKS-em Ciechanów. W tabeli prowadzi Mazovia (56 pkt.), przed Koroną (54 pkt.), Wisłą II Płock (52 pkt.) i Dolcanem Ząbki (49 pkt.).
(mf)