6 lutego 2022

[EKSTRAKLASA] Najlepsza mazowiecka drużyna gra w zielone

Przed sezonem 2021/22 nikt nie spodziewał się, że najlepszą drużyną z województwa mazowieckiego będzie Radomiak Radom. Beniaminek PKO BP Ekstraklasy długo czekał na wejście do elity, a jak już się w niej pojawił, to wygodnie się rozgościł. Radomiak to klub, który w dużej mierze bazuje na zawodnikach z Mazowsza…

Przed sezonem 2021/22 nikt nie spodziewał się, że najlepszą drużyną z województwa mazowieckiego będzie Radomiak Radom. Beniaminek PKO BP Ekstraklasy długo czekał na wejście do elity, a jak już się w niej pojawił, to wygodnie się rozgościł.

Radomiak to klub, który w dużej mierze bazuje na zawodnikach z Mazowsza i okolic. To wszystko trzyma w ryzach trener Dariusz Banasik. 48-letni szkoleniowiec jest postacią znaną w województwie mazowieckim. Swoją przygodę trenerską zaczynał w Legii Warszawa, gdzie pracował przez trzynaście lat, dochodząc do funkcji trenera drugiej drużyny. Potem przez dwa lata prowadził Znicz Pruszków, z którym awansował do 1. Ligi w sezonie 2015/16, Zagłębie Sosnowiec oraz dwukrotnie Pogoń Siedlce, od lipca do grudnia 2016 roku i ponownie od grudnia 2017 do czerwca 2018 roku. Przygody z siedlczanami nie może wspominać dobrze. W sezonie 2017/18 przegrał baraże o utrzymanie na zapleczu Ekstraklasy z Garbarnią Kraków. Mimo to prezes Radomiaka Sławomir Stempniewski nie zawahał się zatrudnić Banasika. Jak się okazało, była to znakomita decyzja. Pochodzący z Łęczycy trener najpierw wygrał rozgrywki 2. Ligi, a rok później wprowadził Radomiaka do baraży o PKO BP Ekstraklasę. Ostatecznie radomianie przegrali rywalizację z Wartą Poznań, lecz pokazali wówczas całej Polsce, że są drużyną gotową na grę w elicie. Co się odwlecze, to nie uciecze. Zieloni wygrali rozgrywki Fortuna 1.Ligi z dorobkiem 68 punktów. Wtedy nikt nie mógł przypuszczać, że po awansie do elity, Radomiak nie będzie bił się wyłącznie o utrzymanie.

Zmiana ustawienia

fot. Mateusz Czarnecki

W Fortuna 1. Lidze najczęstszym ustawieniem stosowanym przez trenera Banasika było 4-2-3-1. Choć Zieloni utrzymali większość składu z poprzedniego sezonu, to jednak formacja nie została zachowana. Trener Radomiaka zastosował ją w tym sezonie ośmiokrotnie. Bilans: jedno zwycięstwo, cztery remisy i trzy porażki. Po zmianie ustawienia na klasyczne 4-4-2 zespół został całkowicie odmieniony. Bilans: osiem zwycięstw i cztery remisy. Gra z dwoma napastnikami: Karolem Angielskim i Mauridesem. Jeśli dodamy do tego legendę klubu, Leandro, który gra na skrzydle, a ma doświadczenie także w grze jako klasyczny napastnik, otrzymujemy dobrą polsko-brazylijską mieszankę ofensywną, która zdaje egzamin, czego dowodem była runda jesienna. Radomiak był drużyną, która zaliczyła najwięcej remisów w omawianej rundzie sposród wszystkich zespołów Ekstraklasy, ale też jedną z trzech tylko z trzema porażkami na koncie, co skutkowało tym, że na koniec pierwszej fazy sezonu zajęli bardzo wyskie trzecie miejsce.

Zgranie

fot. Mateusz Czarnecki

Radomiak ma dużo szczęścia. Zdecydowana większość graczy, która wywalczyła awans w zeszłym sezonie, została w klubie i pokazuje swoje umiejętności w PKO BP Ekstraklasie. Dobrze w elicie odnalazła się już wspomniana legenda Radomiaka – Leandro. 33-latek, który w Radomiu jest od dekady, do tej pory grał wyłącznie w niższych ligach. Istniało ryzyko, że Ekstraklasa to będą za wysokie progi dla Brazylijczyka z polskim paszportem, ale Leandro utarł nosa wszystkim krytykom i wciąż błyszczy na boisku. Wystąpił we wszystkich meczach na jesieni, strzelił cztery gole i zaliczył dwie asysty. Jest też znakomitym łącznikiem pomiędzy Polakami a piłkarzami portugalskojęzycznymi, których mamy w Radomiu aż siedmiu. Jeśli do tego dodamy mającego portugalskie obywatelstwo Wenezuelczyka Mario Rondona, czy pochodzącego z Republiki Południowej Afryki Thabo Cele, który przez pięć lat występował w Portugalii, można stworzyć jedenastkę składającą się w ponad 80 procentach z graczy mówiących po portugalsku. Dzięki temu nie mogą czuć się w Radomiu osamotnieni i tacy zawodnicy jak Raphael Rossi, Luis Machado, Filipe Nascimento, czy Maurides są dziś pierwszoplanowymi postaciami tej drużyny. W połączeniu z graczami z Polski stanowią oni kolektyw, który może zawojować ligę także na wiosnę.

Lokalny patriotyzm popłaca

fot. Mateusz Czarnecki

Dyrektor sportowy Górnika Łęczna Veljko Nikitović powiedział kiedyś, że jego marzeniem jest, by o sile Zielono-czarnych stanowili piłkarze pochodzący z Lubelszczyzny. To, co nie udaje się w Łęcznej, dokonuje się w Radomiu. Zieloni są zespołem, w którym większość krajowych piłkarzy pochodzi własnie z województwa mazowieckiego i w kadrze I drużyny jest ich obecnie aż dziesięciu. Zaliczyć możemy do nich także Mateusza Kochalskiego, który mimo że urodził się na Lubelszczyźnie, to od piętnastego roku życia występuje na Mazowszu, a do Radomiaka jest wypożyczony z Legii Warszawa. Dwóch graczy pochodzących z województwa mazowieckiego: Mateusz Cichocki i Damian Jakubik stanowiło o sile defensywy Radomiaka, w ofensywie czołową postacią był radomianin Mateusz Radecki. Do czasu. 28-latek złapał bowiem kontuzję i od listopada nie wystąpił w ani jednym spotkaniu Zielonych. Duża ilość zawodników z regionu sprawia, że kibicom o wiele łatwiej identyfikować się z taką drużyną. To wszystko spaja Maciej Świdzikowski. 32-letni środkowy obrońca pochodzący z Radomia, występuje w Radomiaku od 2009 roku. Choć po awansie do Ekstraklasy, nie odgrywa już tak istotnej roli na boisku, to właśnie on formalnie jest kapitanem drużyny, a pomimo braku gry, jego obecność buduje atmosferę w szatni, zaś kibice mogą być usatysfakcjonowani, że kapitanem Zielonych jest rodowity radomianin.

Korepetycje (z) Angielskiego

fot. Mateusz Czarnecki

Przed przyjściem do klubu Karol Angielski strzelił w swojej karierze 22 gole w 120 oficjalnych meczach. Aż czternaście z tych goli strzelił dla Olimpii Grudziądz. W ciągu dwóch sezonów w Radomiu w 52 spotkaniach ustrzelił tyle samo trafień, co przez ponad siedem lat zawodowej kariery. W ubiegłym sezonie na swoim koncie zapisał trzynaście bramek w Fortuna 1.Lidze, dzięki czemu został najlepszym strzelcem Radomiaka oraz wicekrólem strzelców zaplecza Ekstraklasy. Przed tym sezonem kibice mogli mieć obawy, że Angielski przestanie strzelać w najlepszej lidze w kraju, na dowód podając liczby. Te były dla 25-latka bezwzględne. 69 meczów i cztery gole. Wynik niegodny środkowego napastnika. Trener Banasik znalazł jednak sposób na niemoc strzelecką Angielskiego w Ekstraklasie. O ile w 1. lidze dwanaście z trzynastu goli strzelił z gry, tak w tym sezonie stał się etatowym egzekutorem jedenastek. W taki sposób padło sześć z dziewięciu goli, jakie wychowanek Korony Kielce strzelił w bieżących rozgrywkach. Z karnych pokonywał bramkarzy Lechii Gdańsk, Jagiellonii Białystok, Cracovii, Wisły Kraków, Lecha Poznań i Legii Warszawa. Jeśli zachowa regularność także na wiosnę, otworzy sobie drzwi do zagranicznego transferu, a Radomiakowi być może do europejskich pucharów.

Niepokojące sparingi

fot. Mateusz Czarnecki

Radomiak, podobnie jak szesnaście innych drużyn z PKO BP Ekstraklasy (Legia na obóz wybrała się do Dubaju – przyp. red.) okres przygotowawczy odbył w Turcji. Choć sparingi nie są do końca miarodajne, tak te w wykonaniu podopiecznych Dariusza Banasika nie wyglądały najlepiej. Rozochoceni dobrą grą swojej ulubionej drużyny fani mogli być zniesmaczeni tym, że na pięć sparingów, Zieloni wygrali tylko jeden: 2-1 z serbską TSC Backa Topola i to po golu w 89. minucie. Kolejne mecze kończyły się porażkami, kolejno: 2-3 z MTK Budapeszt, 1-2 FC Hradec Kralove i remisem 1-1 z Metalistem Charków. We wszystkich trzech meczach Radomiak nie potrafił dowieźć prowadzenia do końca, co tym bardziej może martwić. Niepokój podgrzała też porażka 0-4 z Legią Warszawa, którą w grudniu radomianie pokonali na Łazienkowskiej 3-0, nie dając jej żadnych szans. Dodatkowo zespół osłabił się sprzedając do Piasta podstawowego środkowego pomocnika, Michała Kaputa. Póki co w Radomiu dokonali tylko jednego wzmocnienia. W ramach wypożyczenia ze Stali Rzeszów przyszedł ofensywnie usposobiony Dawid Olejarka, który będzie dodatkowym młodzieżowcem w drużynie. Jak jednak podkreślił trener Banasik, liczy na to, że do Radomia przyjdzie nowy zawodnik, który zapełni lukę w środku pola.

Czy Radomiak podtrzyma dobrą dyspozycję z rundy jesiennej? Czy sprzedaż kluczowego zawodnika z drugiej linii odbije się na Zielonych? O tym przekonamy się w poniedziałek o godz. 18:00. Wówczas podopieczni Dariusza Banasika zmierzą się przy Narutowicza w Małych Derbach Mazowsza z Wisłą Płock.

Transmisję z tego spotkania obejrzysz w Canal+ SPORT.

Autor: JG