3 kwietnia 2017

IV liga – na południu nowy lider !

W grupie południowej do sporej niespodzianki doszło w Radomiu, gdzie dotychczasowy lider - Broń przegrała z Mazurem Karczew 1:2. Radomianie byli w tym meczu częściej przy piłce i stwarzali więcej sytuacji bramkowych, ale po raz kolejny nie przyniosło to efektu.

A po przerwie ich dwuminutowe gapiostwo zaowocowało utratą dwóch bramek. Najpierw pięciu zawodników Broni przyglądało się jak stojący na czwartym metrze przed bramką Szymon Maruszewski kieruje piłkę do siatki, a chwilę później radomskich obrońców wyprzedził Marcin Raszka i strzelił drugiego gola dla zespołu z Karczewa. Bardzo dobrze w tym meczu spisywał się ponadto stojący w bramce Mazura – Emil Anusiewicz, który skutecznie interweniował po strzałach Przemysława Wicika, czy Arkadiusza Oziewicza, a w 85 minucie obronił rzut karny wykonywany przez Piotra Nowosielskiego. Gospodarzom udało się pokonać bramkarza karczewian tylko raz. Kolejną jedenastkę dla Broni tym razem skutecznie wykonał Dominik Leśniewski. W końcówce radomscy piłkarze zupełnie potracili nerwy i kończyli mecz w dziewiątkę. Najpierw z boiska wyleciał Moatasem Aziz, a niedługo później Przemysław Nogaj. Tak słabego początku rundy rewanżowej w wykonaniu podopiecznych Dariusza Różańskiego chyba nikt się nie spodziewał. Bezkonkurencyjni  w jesiennej fazie rozgrywek radomianie, wiosną zdobyli zaledwie pięć punktów.

 Nowym liderem po wyjazdowym zwycięstwie z Błonianką 3:1 została Victoria Sulejówek. Kolejne dwie bramki dla zespołu prowadzonego przez trenera Łukasza Chmielewskiego zdobył niezawodny Wojciech Wocial, a jednego Samuelson Odunka. Gola dla drużyny z Błonia strzelił Tomasz Sieński.
  W grupie północnej do „derbowej” konfrontacji doszło w Ciechanowie, gdzie MKS pokonał 2:1 Mławiankę. Na trybunach zjawił się komplet kibiców, a ozdobą meczu był gol dla gospodarzy strzelony przez Dominika Lemanka, bezpośrednio z rzutu wolnego. Po precyzyjnym uderzeniu piłka wpadła w samo okienko bramki Grzegorza Jabłonowskiego. W drugiej połowie kolejnego gola dla miejscowych zdobył Kamil Żylski, który po znakomitym zagraniu Konrada Cichowskiego wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem gości. Piłkarze z Mławy odpowiedzieli tylko trafieniem Krystiana Gosika. Zawodnik, wprowadzony przez trenera Zbigniewa Kaczmarka do gry na ostatni kwadrans, strzałem przy słupku zaskoczył Bartłomieja Folca. W tabeli ciechanowianie nadal zajmują drugą pozycję, tracąc do prowadzącej Pogoni Grodzisk Mazowiecki dwa punkty. A lider po raz kolejny pokazał siłę gromiąc rezerwy Pogoni Siedlce 7:1. Łupem bramkowym podzielili się Michał Strzałkowski, który dwukrotnie trafiał do bramki siedlczan, Kamil Kamiński, Damian Jaroń, Michał Stasz oraz Damian Kosiorek. Podopieczni trenera Krzysztofa Chrobaka w pięciu wiosennych meczach zdobyli komplet punktów i strzelili 21 bramek tracąc tylko trzy.
 Trzecia w tabeli Mazovia Mińsk Mazowiecki, po bezbramkowym remisie w zaległym meczu z Bugiem Wyszków, pokonała znakomicie spisującą sią na wiosnę Bzurę Chodaków 2:0. W tej kolejce doszło także do historycznego wydarzenia – pierwszy mecz w IV lidze wygrała Delta Słupno, która po golu Bartosza Komorowskiego pokonała Błękitnych Raciąż 1:0.
(mf)