2 listopada 2020

Radomiak awansował, Znicz i Wisła za burtą

Siedlecka Pogoń w 1/16 finału Fortuna Pucharu Polski przegrała na własnym stadionie z Radomiakiem Radom 0:1. Nie było natomiast niespodzianki w Pruszkowie. Znicz walczył  dzielnie, ale ostatecznie przegrał z Lechem Poznań 2:3.  

   Więcej sytuacji bramkowych w Siedlcach stworzyli sobie goście. Najaktywniejszy w zespole Dariusza Banasika był Brazylijczyk Leândro, który kilkukrotnie uderzał na bramkę Misztala, lecz zabrakło mu dokładności. Ponadto swoje okazje miał też Karol Angielski, ale również piłka nie znalazła drogi do bramki. Ze strony Pogoni W 16 minucie główkował niecelnie Kamil Walków.

Po zmianie stron obie strony mogły pokusić się o zdobycie upragnionego gola. Więcej sytuacji, w dalszym ciągu stwarzał sobie Radomiak i to on był bliższy zdobycia gola. Końcówka meczu przyniosła wiele emocji. W 88 minucie Damian Jakubik mógł dać prowadzenie swojej drużynie lecz z 20 metrów trafił w słupek. Chwilę później po rzucie wolnym strzał Bartosza Brodzińskiego z rzutu wolnego odbił Mateusz Kochalski i także wobec dobitki Ivana Očenása lepszy okazał się golkiper z Radomia. Gdy wszyscy spodziewali się dogrywki, nadeszła ostatnia akcja meczu. Damian Gąska dośrodkował w pole karne, piłka spadła pod nogi Jakubika, który strzałem przy słupku dał awans drużynie Radomiaka do kolejnej rundy Fortuna Pucharu Polski.

Trenerem Radomiaka jest były szkoleniowiec MKP Pogoń Dariusz Banasik. Ponadto w drużynie z Radomia wystąpił były Pogonista Meik Karwot. W MKP Pogoń zagrał Maciej Górski, związany w przeszłości z Radomiakiem. Pogoń Siedlce – Radomiak Radom 0:1 (0:0) (za oficjalną stroną Pogoni Siedlce – autor MC)

 

 W Pruszkowie początek meczu należał do Kolejorza. Groźnie strzelali Czech Jan Sykora oraz Gruzin Nika Kaczarawa, ale bardzo dobrze w bramce Znicza spisywał się Jan Jurczak. Przewaga Lecha została udokumentowana w 18. minucie, kiedy Izraelczyk Mohammad Awwad precyzyjnym strzałem posłał piłkę w samo okienko. Dziesięć minut później gospodarze wyrównali. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Macieja Machalskiego do remisu doprowadził Maciej Wichtowski. Tuż przed przerwą Znicz mógł objąć prowadzenie. Po zagraniu Marcina Bochenka, sprytnym strzałem bramkarza rywali próbował zaskoczyć Mariusz Gabrych, jednak skończyło się tylko na rzucie rożnym. Na początku drugiej połowy znakomitym uderzeniem popisał się Dani Ramirez i Lech prowadził 2:1. Hiszpan po godzinie gry zdobył też trzeciego gola dla ekipy z Poznania. Znicz nie poddawał się i po trafieniu wprowadzonego z ławki rezerwowych Jakuba Zagórskiego złapał kontakt z zespołem z Ekstraklasy. Był to jednak ostatni gol w tym spotkaniu i do kolejnej rundy awansował Lech Poznań. (mf)

 Wisła Płock przegrała na swoim stadionie z Pogonią Szczecin (po rzutach karnych) i odpadła z rozgrywek o Puchar Polski. Prowadzenie dla Nafciarzy uzyskał Mateusz Lewandowski, który wykorzystał błąd szczecińskich defensorów. Benedikt Zech zbyt lekko podawał do Dante Stipicy i bramkarz Pogoni został wyprzedzony przez zawodnika gospodarzy. Po pół godzinie gry w polu karnym Wisły, Milan Obradović sfaulował Adriana Benedyczaka i arbiter wskazał na wapno. Jedenastkę wykorzystał Kamil Drygas i do przerwy był remis 1:1. Najważniejszym wydarzeniem drugiej połowy była czerwona kartka dla Giorgiego Merebaszwili. Grający w Wiśle Gruzin przerywając akcję gości wślizgiem, trafił w piłkę, ale jednocześnie spowodował upadek rywala i musiał opuścić boisko. Drużyna z Płocka od 80. minuty grała w osłabieniu. Dogrywka nie przyniosła zmiany wyniku i o losach spotkania zadecydowały rzuty karne. Lepiej w nich poradzili sobie Portowcy, którzy wygrali 4:3. (mf)