14 grudnia 2017

Trzecioligowcy z Mazowsza – podsumowanie jesieni

 Zima u mazowieckich trzecioligowców zapowiada się pracowicie. Jak zwykle najwięcej dzieje sie w Ursusie, ale i Ursus dostarczał nam jesienia najwięcej emocji. Dobrze radzą sobie w Sulejówku, czego niestety nie można powiedzieć o Nowym Dworze. Do huśtawki nastrojów przyzwyczaiły nas stołeczne kluby: tradycyjnie już rezerwy Legii i wciąż nieskuteczny zespół z Konwiktorskiej.

 Ursus zakończył rundę jesienną III ligi z dorobkiem 28 punktów. Warszawscy piłkarze bardzo dobrze radzili sobie w pojedynkach z drużynami ze ścisłej czołówki: warto przypomnieć wyjazdowe zwycięstwo z prowadzącym w tabeli Sokołem Aleksandrów Łódzki 2:0, czy cenny remis z Widzewem 1:1, w obecności prawie 17 tysięcy łódzkich kibiców. Na swoim boisku na uwagę zasługiwało przede wszystkim wygrane 4:3: spotkanie z Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie. Po pierwszej rundzie Ursus do lidera traci dziewięć punktów. W klubie prężnie działa Akademia, w której szkoli się okoliczną młodzież (Ursus zatrudnia 30 trenerów i ma pod opieką ponad 600 młodych adeptów futbolu), a najlepszych wychowanków szkoleniowiec Ariel Jakubowski włącza już do kadry trzecioligowego zespołu. Przy Sosnkowskiego trwają także prace związane z modernizacją stadionu. Przygotowano zadaszenie głównej trybuny, wyremontowano budynek klubowy, powstaje dodatkowa płyta treningowa z naturalną nawierzchnią.
  Bardzo dobrze w rozgrywkach trzeciej ligi radzi sobie, mająca także na koncie 28 punktów – Victoria Sulejówek. Drużyna prowadzona przez trenera Łukasza Chmielewskiego po raz pierwszy w historii awansowała na ten poziom rozgrywek i już na inaugurację sezonu musiała zmierzyć się z czterokrotnym Mistrzem Polski i głównym faworytem do awansu do II ligi – Widzewem Łódź. To spotkanie – wygrane przez Victorię 2:1, dało piłkarzom z Sulejówka pewność siebie i pozwoliło uwierzyć, że są w stanie nawiązać równorzędną walkę z każdym przeciwnikiem. Przełożyło się to na bardzo dobre rezultaty odnoszone przez Victorię. Remis 3:3 z liderem – Sokołem Aleksandrów Łódzki, oraz wygrane po 3:2 z zajmującymi trzecie i czwarte miejsca w tabeli: Lechią Tomaszów Mazowiecki i Huraganem Morąg pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość. Szczególnie, że najlepszym strzelcem III ligi, mimo absencji w pierwszych trzech kolejkach sezonu z powodu kontuzji, jest kapitan Victorii – Wojciech Wocial z dwunastoma trafieniami na koncie,
  Poniżej swoich możliwości zaprezentowała się z pewnością druga drużyna Legii Warszawa. Strata pięciu punktów w meczach z dwoma najsłabszymi zespołami w III lidze (remis 1:1 z przedostatnim w tabeli Turem Bielsk Podlaski i porażka 0:3 z zamykającym stawkę GKS-em Wikielec) kładzie się cieniem na honorze legionistów. I nie może być tu wytłumaczeniem fakt, że przeciwnicy na pojedynki z Legią podwójnie się mobilizują. Apetyty w stolicy były dużo większe. Sprowadzenie do zespołu przed sezonem wyróżniających się w Stomilu Olsztyn: Japończyka Tsubasę Nishi i Tomasza Wełnickiego, powrót na Łazienkowską wychowanków: Łukasza Turzynieckiego z Wisły Puławy oraz Roberta Bartczaka z Zagłębia Sosnowiec oraz pozyskanie z Pelikana Łowicz bramkostrzelnego Mateusza Majewskiego zapowiadały walkę o awans. Na półmetku rozgrywek rezerwy Legii uzbierały 27 punktów (o dziesięć mniej od prowadzącego Sokoła Aleksandrów Łódzki).
  Polonia Warszawa w obecnym sezonie z obawami przystępowała do rozgrywek. Po spadku z drugiej ligi, w klubie z ulicy Konwiktorskiej zaszło sporo zmian. Zmienił się prezes, trener i skład drużyny. Nowy szkoleniowiec – Krzysztof Chrobak, może być jednak zadowolony z postawy swoich zawodników, chociaż przy bardziej efektywnej grze w ataku i odrobinę lepszej skuteczności, wyniki byłyby o wiele lepsze. Na razie Czarne Koszule zajmują 9. miejsce z dorobkiem 27 punktów. Oprócz słabej skuteczności, największą bolączką Polonii jest nadmierna skłonność do remisów (największa w lidze – aż dziewięć meczów Polonii kończyło się podziałem punktów). Z kolei na plus można odnotować bardzo dobrą postawę zespołu w defensywie, co przełożyło się na najmniejszą liczbę – 13 straconych bramek. Jest to, obok Widzewa najlepszy wynik w naszej grupie III ligi.
  Świt Nowy Dwór Mazowiecki po pierwszej rundzie, uplasował się tuż za połową stawki trzecioligowych drużyn – na jedenastym miejscu w tabeli. Gdyby nie pięć kolejnych porażek na przełomie sierpnia i września, pozycja ta byłaby dużo wyższa. Podopieczni Rafała Kleniewskiego w rozegranych dotychczas siedemnastu kolejkach zdobyli 22 punkty. Głównym mankamentem nowodworskiego zespołu jest niepewna gra w obronie. Świt stracił jesienią aż 32 bramki. Gorsi od nowodworzan pod tym względem byli tylko beniaminkowie, znajdujący się w strefie spadkowej Tur Bielsk Podlaski i GKS Wikielec. Piłkarze z Nowego Dworu nieźle radzili sobie za to w ofensywie, zdobywając aż 30 bramek. Najlepszym meczem Świtu w tej rundzie, był pojedynek z Pelikanem Łowicz, który nasi piłkarze wygrali na swoim boisku 4:1.
(mf)