5 listopada 2018

Wołomin i Grodzisk – mistrzami jesieni

  W czwartej lidze liderzy powiększyli przewagę nad rywalami. Na północy - Huragan Wołomin, a na południu - Pogoń Grodzisk Mazowiecki, na tydzień przed końcem rundy zapewniły sobie tytuły mistrzów jesieni.  

  W grupie południowej, w wyjazdowym meczu prowadzącej w tabeli Pogoni Grodzisk Mazowiecki z zamykającą stawkę czwartoligowców Perłą Złotokłos na niespodziankę zanosiło się tylko do przerwy. Lider zaczął błyskawicznie i w 3. minucie objął prowadzenie po golu strzelonym z rzutu karnego przez Damiana Jaronia. Mimo jeszcze kilku okazji pod bramką Perły, do przerwy utrzymał się wynik 0:1 i gospodarze mogli mieć nadzieję, że po zmianie stron uda im się przynajmniej doprowadzić do remisu. Jednak drużyna ze Złotokłosu na zdobycie pierwszego punktu w tym sezonie musi jeszcze poczekać. Goście w drugiej połowie rozwiązali worek z bramkami. W 51. minucie drugiego gola zdobył Patryk Szymański, a pięć minut później składną akcję przeprowadzili dwaj rezerwowi zawodnicy Pogoni. Po zagraniu Michała Borychowskiego do siatki trafił Michał Strzałkowski. W końcówce trzy kolejne trafienia dla ekipy z Grodziska dołożyli Jakub Łabęda, Szymon Więckowski oraz Patryk Szymański, który po raz drugi w tym meczu wpisał się na listę strzelców i Pogoń wygrała 6:0. Niespodziewanie dwa punkty na swoim boisku stracił wicelider – Pilica Białobrzegi, remisując 1:1 z walczącym o utrzymanie LKS-em Promna. Goście po pierwszej połowie prowadzili po golu strzelonym w doliczonym już czasie gry przez Mateusza Gromskiego, a do remisu w 77. minucie doprowadził Michał Kucharczyk. Ciekawy mecz obejrzeli też kibice w Przysusze, gdzie Oskar podejmował Mszczonowiankę. Gospodarze objęli prowadzenie za sprawą Damiana Kołtunowicza, któremu asystował Przemysław Śliwiński. Kilka minut po zmianie stron do remisu z rzutu karnego doprowadził Mateusz Gliński, ale ostatnie słowo w tym spotkaniu należało do miejscowych. W 67. minucie po raz drugi bramkarza z Mszczonowa pokonał Cezary Zieliński i Oskar wygrał 2:1.
  W grupie północnej, po trzech meczach bez zwycięstwa, komplet punktów zdobył wreszcie lider – Huragan Wołomin. Podopieczni trenera Andrzeja Grelocha wygrali na swoim boisku z MKS-em Ciechanów 5:2. Dwa gole dla Huraganu strzelił Mariusz Marczak, a po jednym Kamil Żmuda, Dominik Ołdak i Patryk Pięcek. Zespół z Ciechanowa odpowiedział dwoma trafieniami Emila Żółtka. Do sporej niespodzianki doszło w Żurominie, gdzie Wkra pokonała drugą w tabeli Ząbkovię 3:2. Prowadzenie dla gospodarzy już po 30 sekundach gry uzyskał Tomasz Kamiński. Wicelider wyrównał jeszcze przed przerwą dzięki trafieniu Pawła Barzyca. Na początku drugiej połowy drużyna spod Warszawy wyszła na prowadzenie. Po akcji Daniela Nawrockiego piłkę w bramce Wkry po raz drugi umieścił Daniel Kozik. Okazje do podwyższenia wyniku mieli także Damian Świerblewski oraz wprowadzony do gry z ławki rezerwowych Konrad Cichowski. Gościom brakowało jednak skuteczności, co wykorzystali gracze z Żuromina, którzy w 68. minucie po zagraniu Bartosza Narewskiego i kolejnym celnym strzale Tomasza Kamińskiego doprowadzili do remisu. Końcówka meczu była bardzo emocjonująca. W. 86 minucie po drugiej żółtej kartce z boiska wyleciał Piotr Augustyniak i Ząbkovia kończyła w dziesiątkę, a tuż przed końcowym gwizdkiem zwycięstwo gospodarzom zapewnił Szymon Masiak. Do czołówki dołączyła drużyna z Łomianek, która w Parku Skaryszewskim nie dała szans Drukarzowi wygrywając 5:1, mimo że od 50. minuty grała w osłabieniu po czerwonej kartce dla Marcina Podsiadlika. Dobrze wyszkoleni technicznie goście lepiej radzili sobie na śliskiej murawie, a ich szybcy skrzydłowi Wojciech Kalinowski i Łukasz Stanisławski często przedzierali się pod bramkę rywali. Dwa gole z rzutów karnych strzelił dla Łomianek Karol Szeliga, a kolejne trafienia dołożyli Wojciech Kalinowski oraz rezerwowi: Maciej Gędaj i Adrian Stępień. Bramkę dla Drukarza zdobył wprowadzony do gry także po przerwie Przemysław Boreczek.
(mf)