11 maja 2017

Znamy finalistów PP na Mazowszu

  W finale Pucharu Polski na Mazowszu, zmierzą się: zdobywca tego trofeum z roku 2014 - Sparta Jazgarzew, ze zwycięzcą z roku 2016 - Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. W półfinałach, mimo nie najlepszej pogody, emocji nie brakowało…

 Garstka najwierniejszych kibiców obserwowała w Warszawie spotkanie Ursusa ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Przenikliwe zimno, silny wiatr i ciągle padający deszcz sprawiły że pierwsza połowa meczu była nieciekawa. Zawodnicy mieli problemy z przyjęciem piłki, mnożyły się błędy i niedokładne podania. Nie zabrakło jednak bramek. Już w drugiej minucie piłkarze z Ursusa objęli prowadzenie po golu Mateusza Baranowskiego. Goście odpowiedzieli trafieniem Dawida Jabłońskiego, który na szesnastym metrze minął obrońcę, a następnie bramkarza i posłał piłkę do pustej bramki. W 25. minucie dużo szczęścia miał pomocnik Traktorków – Konrad Szkopiński, który po brutalnym faulu powinien wylecieć z boiska. Sędzia był jednak pobłażliwy i pokazał mu tylko żółtą kartkę. Do przerwy już niewiele się działo, a spiker miał okazję jedynie do poinformowania o znalezieniu na stadionie kluczyków do samochodu. W drugiej połowie na szczęście przestało padać i mecz nabrał rumieńców. Na prowadzenie nowodworzan wyprowadził, najlepszy na boisku Rafał Maciejewski. Zawodnicy Ursusa od początku spotkania mieli olbrzymie problemy z powstrzymaniem szybkiego skrzydłowego Świtu. Nie udało im się to w 68. minucie i goście prowadzili 2:1. Pięć minut później wyrównującego gola zdobył głową, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Przemysław Sztybrych. Gospodarze nie przestali jeszcze się cieszyć ze strzelonej bramki, a już ponownie przegrywali. Nie minęło nawet 60 sekund, kiedy na boisku pojawił się Marcin Kozłowski i w swoim pierwszym kontakcie z piłką, skierował ją do siatki. Na ostatnie dziesięć minut na boisko wszedł także najlepszy zawodnik Ursusa – Patryk Kamiński, którego trener Ariel Jakubowski oszczędzał na spotkania ligowe, ale wynik nie uległ już zmianie i mecz zakończył się zwycięstwem Świtu 3:2.
  W drugim półfinale, w Wólce Kozodawskiej, Sparta Jazgarzew wygrała z rezerwami Legii Warszawa 3:1. Legioniści objęli prowadzenie za sprawą pochodzącego z Ghany – Saddama Sulleya, który wykorzystał podanie Tomasza Nawotki. Warszawiacy mieli też znakomitą okazję do podwyższenia wyniku, ale Mateusz Leleno trafił w słupek. Wyrównującego gola dla Sparty, jeszcze przed przerwą zdobył Bartosz Orłowski. Ten sam zawodnik w drugiej połowie wykorzystał błąd bramkarza Legii –  Macieja Bąbla i dołożył kolejne trafienie. W doliczonym czasie gry wynik meczu ustalił Tomasz Odoliński i w finale Pucharu Polski na Mazowszu, 24 maja Sparta Jazgarzew spotka się ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki.
(mf)